Sochaczew Sochaczew Sochaczew
Nie pozostali obojętni

Sochaczewskie media obiegła informacja o obywatelskim zatrzymaniu, które miało miejsce 20 stycznia przy ulicy Żeromskiego. Burmistrz Piotr Osiecki i starosta Jolanta Gonta, wspólnie z przedstawicielami Komendy Powiatowej Policji postanowili uhonorować osoby, dzięki którym poszkodowana, Antonina Włazińska, nie tylko nie straciła swojej własności, ale być może uniknęła też poważniejszych obrażeń.

Samo zajście opisujemy w artykule „Zatrzymany dzięki interwencji świadków”. Antonina Włazińska wspomina te wydarzenia bardzo dramatycznie:- Już bym wolała oddać tę torebkę, żeby uniknąć tego ciągnięcia – opowiada. - Niestety tak się złożyło, że obwiązałam sobie pasek od torby na ręku, i kiedy ten chłopak szarpnął, to ten pasek się zacisnął. Przez to byłam ciągnięta po chodniku dobre kilkanaście metrów. Dzięki Bogu sytuacją zainteresowali się ci młodzi ludzie.

Mowa tu o Karolinie Górnej, która, widząc zajście, zaczęła krzyczeć, wzywać pomocy dla starszej pani i zadzwoniła na policję, oraz o Jakubie Głuchowskim i Jarosławie Przybylskim, którzy usłyszeli wołanie i nie pozostali na nie obojętni. Dzięki ich interwencji kobieta nie tylko nie straciła torebki z dokumentami, ale najpewniej uniknęła poważnych obrażeń. Sprawca nie zamierzał łatwo zrezygnować ze zdobyczy. Nie przeszkadzało mu, że ciągnięta przez niego starsza pani raz po raz uderza o nierówne podłoże. Zląkł się dopiero nadbiegających mężczyzn. Zaczął uciekać, ale ci nie zamierzali pozwolić mu uniknąć odpowiedzialności i szybko go złapali.

Uczestnicy opisywanego zajścia spotkali się 26 stycznia w Starostwie Powiatowym w Sochaczewie, gdzie zostali zaproszeni przez starostę Jolantę Gonta i burmistrza Piotra Osieckiego. W uroczystości uczestniczyli także wicestarosta Tadeusz Głuchowski, komendant policji w Sochaczewie Janusz Patury oraz naczelnik wydziału prewencji, podinspektor Grzegorz Radzikowski.

Podczas wręczania pamiątkowych dyplomów i upominków nie zabrakło wzruszeń i wzajemnych podziękowań. Burmistrz Osiecki podkreślał, jak cenna jest postawa ludzi nie pozostających obojętnymi na czyjąś krzywdę i potrafiących zainterweniować w tak bezpośredni sposób. Starosta do gratulacji dla lokalnych bohaterów dołączyła także podziękowania dla policji, która odegrała kluczową rolę w początkowym szybkim nagłośnieniu sprawy.

Jak podkreśla policja, już sama społeczna świadomość, że istnieją ludzie, którzy zareagują widząc przestępstwo, zwiększa bezpieczeństwo. Przestępcy stają się mniej zuchwali. W całej historii wzrusza przede wszystkim postawa pani Antoniny, która najbardziej żałuje nie swoich poobijanych biodra i głowy, ale napastnika.- Szkoda mi tego dziecka. W końcu ma dopiero 22 lata i w tak bezmyślny sposób marnuje sobie życie. Mam nadzieję, że cała sytuacja pozwoli mu zrozumieć, że nie można tak postępować – stwierdziła już po wszystkim poszkodowana Antonina Włazińska.

 

Sebastian Stępień „Ziemia Sochaczewska”

 

 

- - - - - - - - - - - - - - - - - - 

 

Coraz częściej postronne osoby, które są świadkami przestępstw, nie pozostają obojętne. Dzięki temu przestępcy tracą poczucie pewności, bo zawsze może być w pobliżu ktoś, kto zareaguje. Godna naśladowania postawa młodych ludzi z Sochaczewa pozwoliła na zatrzymanie sprawcy rozboju.

 
Do zdarzenia doszło 20 stycznia, około godziny 14.00. 74 -letnia kobieta szła parkingiem przy sklepie „Lux” przy ulicy Żeromskiego. Nagle podbiegł do niej młody mężczyzna i chciał jej wyrwać torebkę. Kobieta jednak  mocno trzymała swoją własność. Napastnik przewrócił więc kobietę i ciągnął po chodniku. Poszkodowana doznała z tego powodu licznych stłuczeń.Całą sytuację zauważyła młoda kobieta, która zaczęła krzyczeć i wzywać pomocy, jednocześnie dzwoniąc na policję. Wywołało to reakcje przejeżdżających w pobliżu mężczyzn, który zatrzymali samochód i ruszyli na pomoc starszej osobie. Gdy napastnik ich zobaczył, zaczął uciekać, jednak po niedługim czasie został schwytany.Po chwili na miejsce dotarł patrol policji, który zatrzymał napastnika.

Sprawcą okazał się 22-letni mieszkaniec Inowrocławia. Mężczyzna został zatrzymany w policyjnym areszcie.Tam nie próbował zaprzeczać i przyznał się do zarzucanego mu czynu. Jak się okazało, lista jego wcześniejszych wykroczeń jest długa. Policja zakwalifikowała czyn 22-latka jako rozbój, jednak z zaznaczeniem, że jest to „wypadek mniejszej wagi”. Za czyn ten groziłoby sprawcy od 3 miesięcy do 5 lat pozbawienia wolności. Jednak, jak dowiedzieliśmy się w prokuraturze, korzystając z nowych przepisów i szerokiej procedury pojednawczej, podejrzany złożył pismo, w którym wnosi o dobrowolne poddanie się karze grzywny w wysokości trzech tys. zł. Jeśli poszkodowana nie wniesie do sądu, że jest to za mała kara, sąd nie będzie miał innej możliwości, jak tylko przychylić się do wniosku podejrzanego. (seb)

A A A
28-01-2016
godz.10:23
 


nadchodzące wydarzenia

środa, 22.09.2021 r. 3342995 odwiedzin

Zapisz się na newsletter

e-mail       sms    
wypisz się
polecamy