Sochaczew Sochaczew Sochaczew
Trzy pytania: Prezes Józef Chocian o pożarze przy Lux-ie

Z cyklu "Trzy pytania" rozmowa z prezesem PSS Społem Sochaczew, Józefem Chocianem

Panie prezesie według straży pożar, który miał miejsce w sobotę przy sklepie Lux przy ulicy Pokoju mógł mieć bardzo tragiczny finał…
Rzeczywiście nieszczęście było bardzo blisko. Dosłownie o włos. Gdyby mocniej zapalił się dach budynku, mogło dojść do naprawdę wielkiego pożaru. Na szczęście w porę zauważono płomienie i dym wydobywający się ze stojącego obok mlekomatu, który moim zdaniem zapalił się sam. Straż dostała wręcz kilka komunikatów z różnych źródeł. Kolejne szczęście w nieszczęściu, że akurat przy sklepie był jeszcze jeden z najemców pomieszczeń handlowych tego budynku (akcja rozgrywała się w sobotę po godzinie 17). To przyspieszyło wejście strażaków do środka i zmniejszenie strat, bo gdyby nie było go na miejscu, musieliby wyłamać drzwi wejściowe od strony Pokoju. Dla nas to byłby duży problem.

Jak duże są to straty?
Trochę tego jest. Trzy płyty, z których wykonana jest zewnętrzna elewacja, rynny, część poszycia dachu. W środku połamane są drzwi i futryny, które strażacy musieli wyważyć, by dostać się do niektórych pomieszczeń. Na szczęście za ścianą, która się zapaliła była toaleta. Nie uległ zniszczeniu żaden towar, czy cenne wyposażenie. Dokładnej wartości strat nie jestem jeszcze w stanie podać. Trwa szacowanie, czekamy też na wizytę likwidatora szkód z ramienia ubezpieczyciela.

Czy sklep Lux i pozostałe punkty handlowe, które znajdują się w budynku działają normalnie?
Tak. Czynne jest nawet wejście od ul. Pokoju, przy którym się paliło. Trochę kłopotów mieliśmy w sobotę z wywietrzeniem pomieszczeń, ale wszystko jest już w porządku. Sklep jest czynny. W środku nie ma śladów pożaru. Zapraszam do robienia zakupów.

 

 

A A A
10-04-2012
godz.09:06
 


nadchodzące wydarzenia

niedziela, 28.11.2021 r. 3406999 odwiedzin

Zapisz się na newsletter

e-mail       sms    
wypisz się
polecamy