Sochaczew Sochaczew Sochaczew
Ceny wody i ścieków znów nie wzrosną

Czwarty rok z rzędu Zakład Wodociągów i Kanalizacji przedstawi do zatwierdzenia Radzie Miasta stawki za wodę i ścieki dla mieszkańców na tym samym poziomie. Sochaczew będzie jednym z nielicznych miast w Polsce, w którym  ceny znów nie wzrosną.

Wśród mieszkańców miasta od lat pokutuje opinia, że mamy najdroższe w Polsce ceny wody i ścieków. Nigdy nie była to prawda. Obecnie Sochaczew plasuje się na 152 miejscu w Polsce, jeśli chodzi o wysokość  opłat. Co ciekawe, największy wzrost cen (o 94%) nastąpił w kadencjach, gdy burmistrzem był Bogumił Czubacki. W ostatnich czterech latach, gdy stawki zatwierdzał Piotr Osiecki stawki wzrosły o 46%, mimo że przeprowadzono największą inwestycję w dziejach Sochaczewa, wartą ponad 105 milionów złotych budowę 95 km sieci kanalizacyjnej. Warto też przypomnieć, że w maju 2008 roku (burmistrz Czubacki) zatwierdzono tzw. studium wykonalności, wedle którego w 2015 roku łączna cena wody i ścieków miała wynosić ponad 24 zł.  Przypomnijmy, że wynosi 13 zł i znów nie wzrośnie.

- Często powtarzamy te dane, bo zdajemy sobie sprawę, jak wiele emocji budzą ceny wody i ścieków. Trzeba jednak pamiętać, że starą syrenkę, którą do tej pory jeździliśmy, zamieniliśmy na nowego mercedesa. Koszty musiały więc wzrosnąć. Nasze miasto dosłownie w dwa lata z XIX wieku przeskoczyło w wiek XXI.  Tzw. współczynnik skanalizowania, który w 2007 roku wynosił 66%, na koniec 2014 roku wynosił 95% - mówi prezes ZWiK Stanisław Grażka.

- Przez te ostatnie cztery lata udało nam się zmniejszyć wiele nieuzasadnionych kosztów, które zostały nam po poprzednich władzach spółki i miasta. Przypomnę tylko, że wynagrodzenie dla tzw. inżyniera kontraktu zmniejszyliśmy ponad czterokrotnie z  5,85% wartości inwestycji do 1,32%– dodaje Grażka.

Są jednak koszty, których zmniejszyć się nie dało. Jest to choćby amortyzacja majątku spółki. ZWiK ma ustawowy obowiązek wkalkulować ją w ceny wody i ścieków. A majątek spółki wzrósł o te 100 mln  - to nie tylko niemal 95 km nowej, podziemnej sieci, ale też nowe 63 przepompownie ścieków, siedem tłoczni, zmodernizowano też miejską oczyszczalnię ścieków.  Koszty amortyzacji wzrosły z 2,653 mln zł w 2010 roku do 5 mln z 2014 roku.

Podobnie rzecz ma się z wieloma opłatami, jakie ponosi spółka. Podatek od nieruchomości i opłaty za umieszczenie urządzeń w pasie drogowym w  2010 wynosiły 1,39 mln, w 2014 już 3,54 mln. Niemal o milion złotych przez ostatnie cztery lata wzrosły koszty zużycia materiałów i energii potrzebnych do prawidłowego funkcjonowania infrastruktury ZWiK. Sporo pieniędzy spółka wydaje na budowę przyłączy do posesji.  Warto dodać, że między 2010, a 2014 rokiem zatrudnienie wzrosło tylko o 10 osób z 70 do 80.
Niebagatelną kwotę w budżecie ZWiK  ma obsługa finansowa inwestycji. Zbudowanie nowej sieci kosztowało 105 mln. 50 mln dostaliśmy z UE, 55 mln wyłożył ZWiK z czego 22 mln pozyskał z emisji obligacji. W 2014 roku rozpoczęła się spłata obligacji – na ten cel wydano 2 mln złotych. Kolejne 900 tys. zł to były odsetki. Tymczasem w 2010 roku koszty odsetek wynosiły tylko 80 tys. – ponad 10 razy mniej.

- Oczywiście mamy też wzrost przychodów w związku ze zwiększeniem liczby podłączonych mieszkańców. W skali roku jest to ok. miliona złotych. Ale ten wzrost i tak nie pokrywa wzrostu kosztów. Tylko te dane pokazują, jak wielki wysiłek ponosi spółka, by utrzymać taryfy na tym samym poziomie już czwarty rok z rzędu. Mam nadzieję, że mieszkańcy to docenią – kończy Stanisław Grażka.

Na koniec warto przypomnieć, że ZWiK nie przestaje inwestować. W tym roku za 4,3 mln złotych zostanie wybudowana sieć w okolicy ul. Żyrardowskiej. Czekają na nią m.in. mieszkańcy tzw. osiedla kolejowego, którzy dziś za zrzut ścieków płacą ok. 20 zł za metr sześcienny. Gdy podłączą się do sieci ZWiK cena wyniesie 8,26. 

A A A
13-01-2015
godz.10:00
 


nadchodzące wydarzenia

niedziela, 19.09.2021 r. 3339389 odwiedzin

Zapisz się na newsletter

e-mail       sms    
wypisz się
polecamy