Sochaczew Sochaczew Sochaczew
Rysa medialnie poszerzona

To tylko powierzchniowe pęknięcie elewacji, a nie konstrukcji zabytkowych arkad. Przechodnie i najemcy lokali w kramnicach mogą być spokojni, bo żadnego zagrożenia dla ich bezpieczeństwa nie ma. Pewne naprawy trzeba wykonać, ale koszty z tym związane na pewno nie spadną na miasto. Temat kramnic wywołał w ostatnich dniach portal e-sochaczew donosząc o okazałym pęknięciu w strukturze arkad, które „nie jest tylko rysą na elewacji”.

 

Rysa, nie wada konstrukcji

Kilka dni temu na jednej z arkad zabytkowych kramnic zauważono pęknięcie. Jak czytamy w notatce sporządzonej po wizji lokalnej, „nastąpiło zauważalne pęknięcie elewacji w środku łuku od strony Warszawskiej. Pęknięcie zostało pogłębione rylcem bowiem Zakład Wodociągów i Kanalizacji  jest w trakcie  likwidacji zarysowań zgodnie z zaleceniami umieszczonymi w Ekspertyzie Technicznej Budynku  sporządzonej pod koniec br. przez Rzeczoznawcę Budowlanego  mgr inż. Wojciecha Błaszczaka.”. Dodajmy, że przygotowanie ekspertyzy zlecił Naczelnej Organizacji Technicznej burmistrz miasta. Dokument powstał w listopadzie, zawiera zatem bardzo aktualne dane.

Do 20 grudnia rzeczoznawca NOT ostatecznie potwierdzi na piśmie, czy podtrzymuje stanowisko z ekspertyzy, w której czytamy, że ”konstrukcja nie zagraża bezpieczeństwu. Uszkodzeń konstrukcji mogących mieć wpływ na bezpieczeństwo budynku nie stwierdzam”, „powstałe zarysowania nie mają wpływu na bezpieczeństwo konstrukcji ”. 

- Każdy, kto zetknął się z rzemiosłem budowlanym wie, że nowe i stare elementy kolumn  mogą różnie schnąć. Mogą powstawać pęknięcia, bo konstrukcja „pracuje”. Są jednak proste metody, by temu zaradzić, choćby zastosowanie klamr lub kształtowników – mówi Urszula Cielniak naczelnik Wydziału Inwestycji i Modernizacji

 

Trudne rozmowy z wykonawcą

Nikt nie kryje, że konieczne jest powtórne uszczelnienie tarasów, ponieważ woda z balkonów dostaje się pod płytki i przenika do murów, stąd na ścianach zacieki. Potwierdza to także rzeczoznawca z NOT zalecający wykonanie tych prac, gdy tylko warunki pogodowe pozwolą na wejście ekip budowlanych.

- Nigdy nie przekonywaliśmy, że współpraca z przedsiębiorcą, który wygrał przetarg na rewitalizację kramnic, szła gładko. Szczerze informowaliśmy opinię publiczną, że były problemy z wykonawcą oraz podwykonawcami, musieliśmy angażować się w rozmowy między firmami, stawać w roli rozjemcy – mówi Urszula Cielniak naczelnik Wydziału Inwestycji i Modernizacji.

 

Miasto ma gwarancję zwrotu kosztów

Z kolei z-ca burmistrza Dariusz Dobrowolski przypomina, że budynek jest na gwarancji i dopóki ona obowiązuje, ratusz ma prawo domagać się poprawek, napraw, wymiany elementów, które się nie sprawdziły. Co więcej, każda firma realizująca tak dużą inwestycję musi wykupić polisę gwarantującą miastu, że nawet w przypadku bankructwa ratusz będzie miał od kogo żądać się zwrotu kosztów poniesionych na naprawy. Główny wykonawca remontu kramnic wykupił polisę w sopockim towarzystwie Ergo Hestia na kwotę 89,5 tys. zł. Po te pieniądze burmistrz może sięgnąć „w przypadku nie usunięcia przez firmę wad lub usterek powstałych w przedmiocie umowy”.

- Jeśli są problemy z realizacją zapisów gwarancyjnych, urząd może zlecić wykonanie napraw innej firmie i domagać się zwrotu nakładów. Już raz tak zrobiliśmy, we wrześniu, a Hestia bez problemu oddała nam 16,7 tys. zł – informuje wiceburmistrz. 

Co więcej, w połowie maja 2013 roku dokonano zmian w polisie wydłużających okres, w jakim ratusz może domagać się zwrotu pieniędzy. Pierwotnie był to 31 grudnia 2015 roku, ale datę przesunięto na 15 czerwca 2016 roku.

- Mamy jeszcze półtora roku na składanie roszczeń, a do dyspozycji niemal 73 tys. zł z polisy. Jak widać, nie mamy żadnego powodu do niepokoju – dodaje D. Dobrowolski. 

 

Rysa sensacją miesiąca

Okazało się, że pęknięcie elewacji - nie konstrukcji – stało się dla esochaczew tematem tygodnia, najważniejszym wydarzeniem w mieście w ostatnich dniach. 

- To nie pierwszy raz, gdy portal strzela z armat do wróbli, z drobnostki robi sensację miesiąca. Redakcja stwierdza, że w sprawie rysy próbowała się skontaktować ze ZWiK i Urzędem Miejskim, ale to nie prawda. Nikt nie pytał o fakty – mówi rzecznik burmistrza Robert Małolepszy.

Zdjęcia pokazane na esochaczew wykonano w chwili, gdy ekipa budowalna celowo poszerzyła szczelinę. Zrobiono to, by materiał użyty do naprawy mógł ją wypełnić, związać się z murem. W rzeczywistości szczelina jest znacznie mniejsza i co warto jeszcze raz podkreślić – nie dotyczy konstrukcji budynku ale elewacji. 

A A A
19-12-2014
godz.09:12
 


nadchodzące wydarzenia

piątek, 24.09.2021 r. 3345506 odwiedzin

Zapisz się na newsletter

e-mail       sms    
wypisz się
polecamy