Sochaczew Sochaczew Sochaczew
Szlachetni z Rugby Club Orkan

Stowarzyszenie Rugby Club Orkan Sochaczew już po raz drugi włączyło się do ogólnopolskiej akcji Szlachetna Paczka. Zawodnicy, zawodniczki i działacze klubu wraz z całymi rodzinami zbierali potrzebną żywność i środki czystości dla jednej z sochaczewskich rodzin. Do paczki rugbistów przyłączyli się także pracownicy Prokuratury Rejonowej, dzieci z Niepublicznego Przedszkola Małe Zuchy i Świat Malucha, firma Verona i wielu sochaczewskich przedsiębiorców, w tym właściciele prywatnych sklepów z odzieżą i obuwiem.

Paczka już trafiła do rodziny i na pewno dzięki wsparciu wielu ludzi szlachetnego serca pozwoli obdarowanym przeżyć te święta radośnie, z nadzieją na lepsze jutro. 

Tomasz, Marta i Sebastian są szczęśliwą rodziną. Szanują siebie i każdą wspólnie spędzoną chwilę. Wierzą, że każdy ma na ziemi do wypełnianie określoną misję, ale nie każdy jest tak silny by mógł wypełniać ją w biedzie. Mówią, że życie jest zbyt ulotne by analizować je pod względem materialnym, by szufladkować ludzi, by przejmować się błahostkami świata codziennego. Coraz mniej zwracamy uwagę na rzeczy bardzo ważne. Praca, szkoła, wydumane ambicje, żądza pieniądza przysłaniają nam podstawowe wartości takie jak: przyjaźń, miłość, rodzina. Oni dzięki tym wartością czują się wyjątkowi. Przyzwyczajeni są do tego, że muszą zadowalać się tym co mają, a tu nagle otrzymują prezent, o którym marzyli. Dla nich jest to pierwsza nowa rzecz jaką otrzymali od wielu lat. Tych ludzi życie nie oszczędziło. Śmierć bliskiej osoby, utrata pracy, a w konsekwencji rosnące zadłużenia spowodowane brakiem środków do życia. Pan Tomasz jest dumny z dzieci, z wyników jakie osiągają w nauce i głęboko wierzy, że zła passa go opuści. Nigdy nie przypuszczał, że ktoś chciałby im pomóc, dlatego początek lepszego jutra dostrzega w samej wizycie wolontariuszy i przygotowanej przez nas paczce. 

Emocji towarzyszących spotkaniu z nasza rodziną nie idzie opisać słowami. Widok mężczyzny z drgającą od nerwów brodą, który ukradkiem ociera całą dłonią spływającą po policzku łzę, szczęśliwe dzieci nerwowo otwierające kolejny karton i wybuch radości na widok wymarzonych butów, książki czy zestawu geometrycznego. Podobne sytuacje można by mnożyć. Uśmiech, niczym nieposkromiona radość, która w żadnym stopniu nie była udawana sprawiły, że do dziś mam ogromne poczucie sensu tego projektu. 

Marta Dybiec

A A A
15-12-2014
godz.13:29
 


nadchodzące wydarzenia

niedziela, 26.09.2021 r. 3346357 odwiedzin

Zapisz się na newsletter

e-mail       sms    
wypisz się
polecamy