Co z tym zamkiem?
wiadomość pochodzi z:  „Ziemia Sochaczewska”

W ostatnich dniach ponad 50 tys. osób obejrzało film pod znaczącym tytułem „Tak odbudowują nasz zamek za 5 mln”. Jego autor dobitnie pokazał, że mamy problem ze wzgórzem zamkowym. Czy faktycznie jest z nim aż tak źle?

Zaledwie kilka tygodni po  zakończeniu inwestycji spomiędzy części murów zaczęła wykruszać się zaprawa. Po wejściu na wzniesienie od razu zauważyć można ubytki cegieł. Zwłaszcza w tych miejscach, które są dostępne i można po nich chodzić. Urząd Miasta zna sprawę od połowy grudnia.

- Sprawa jest poważna i na pewno jej nie bagatelizujemy – przyznaje naczelnik wydziału inwestycji i modernizacji UM Urszula Cielniak. - Działania podjęliśmy już kilka tygodni wcześniej. Kontaktowaliśmy się z firmą Skanska, która odpowiada za jakość wykonania prac. Na wzgórzu zaangażowaliśmy już też miejskie służby, które usunęły najbardziej poluzowane cegły. Będziemy domagać od wszystkich podmiotów zaangażowanych w proces inwestycyjny ustalenia przyczyny kłopotów z zaprawą. To bardzo renomowane firmy, z ogromnym, międzynarodowym doświadczeniem  - dodaje Urszula Cielniak. 

W pierwszej kolejności o komentarz do sprawy poprosiliśmy zatem wykonawcę inwestycji - spółkę Skanska. - W ramach prac przy rekonstrukcji wzgórza zamkowego w Sochaczewie zastosowano dwa rodzaje zapraw. Do wykonania uzupełnień spoin po starej zaprawie zastosowano zaprawę wapienną i wapienno-trasową. W ramach robót związanych z naprawą murów użyto zaprawy wapiennej, natomiast do wykonywania „czapki” na koronach murów zastosowano zaprawę wapienno-trasową - powiedziała nam Agnieszka Piejak z Zespołu Komunikacji Skanska S.A. - Zaprawa wapienna z dodatkiem cementu nie została użyta, ponieważ nie było to zgodne z wytycznymi konserwatorskimi. Po wizycie naszego pracownika na zakończonym obiekcie okazało się, że uszkodzone zostały narożniki oraz górne części murów. Taka sytuacja nie ma miejsca po zewnętrznej stronie murów, gdzie dostęp dla zwiedzających nie jest możliwy. W przypadku wszystkich wymienionych zapraw, materiały do ich wykonania zostały zatwierdzone m. in. przez przedstawiciela projektanta i inspektora nadzoru. Skanska wykonała prace zgodnie z otrzymaną specyfikacja techniczną. Informujemy również, że zakończona realizacja została odebrana i zatwierdzona przez zamawiającego. 

Jak ustaliliśmy, po interwencji służb miejskich Skanska pobrała już próbki zaprawy do badań. - Użyta zaprawa sporządzona została zgodnie z historycznymi wytycznymi. Podobną stosuje się w ponad 90 procent rekonstrukcji obiektów w Polsce. Z zasady nie jest ona tak trwała jak współczesne. Chodzi o to, by nie niszczyć użytych cegieł, wśród których niejednokrotnie są zabytkowe egzemplarze - mówi dr Cezary Głuszek, który zajmował się nadzorem nad inwestycją.

- To, co obserwujemy na zamku nie jest niczym dobrym. Z doświadczenia wiem jednak, że Sochaczew nie jest odosobnionym przypadkiem. Podobne zdarzają się w całej Polsce. Szkoda że nie ominęły nas problemy techniczne. Zapewniam jednak, że wszystko da się poprawić i to bez wielkich kosztów. Cezary Głuszek nie wyklucza, że mógł zadziałać „czynnik ludzki”. Być może murarze pomylili proporcje składników. Deszcz i przymrozki spowodowały erozję spoiwa. To jednak tylko hipotezy. Dopóki nie będziemy dysponować wynikami ekspertyz, można jedynie domniemywać. - Apeluję do mieszkańców by nie pogarszali sytuacji. Ruszanie cegieł na pewno nie działa na korzyść ruin - mówi Cezary Głuszek. - Odsłaniamy w ten sposób kolejne warstwy i powodujemy, że i one będą się wykruszać. Fakty są takie, że mamy problem z zaprawą i nie trzeba już tego udowadniać, niszcząc de facto zabytek. Urszula Cielniak podkreśla, że jeżeli chodzi o technologiczną część projektu, miasto nie ma praktycznie żadnego pola manewru. Jest ściśle związane zaleceniami konserwatora zabytków. 

- Działania na zabytkach nie są dowolne. Mimo, że miasto było inwestorem musieliśmy trzymać się wytycznych konserwatorskich - powiedziała nam. - Z tego co wiemy najprawdopodobniej konieczne będzie przemurowanie kilku zewnętrznych warstw cegieł, na pewno nie całości murów – dodała. Nie mogliśmy zapytać o finansowy aspekt przedsięwzięcia. Wartość współfinansowanego przez unię projektu to prawie 5,2 mln zł. Ile z tego pochłonęły prace murarskie.

- Większość pieniędzy pochłonęło wzmocnienie wzgórza. Było to m. in. gwoździowanie, montaż stabilizujących je kaszyc, odwodnienie i kanalizacja. Uprzedzając pytanie dotyczące tego, jaką mamy gwarancję, że zostały odpowiednio przeprowadzone, zaznaczam, że dysponujemy ekspertyzami geologicznymi, które stanowią, że wzniesienie zostało wzmocnione prawidłowo - wyjaśnia Urszula Cielniak. - Koszt samych robót murarskich to około 75 tys. zł. 

Na 9 stycznie zaplanowano w ratuszu specjalne spotkanie poświecone dalszym działaniom w kwestii wzgórza. Weźmie w nim udział m. in. projektant przedsięwzięcia, inspektorzy budowlani i przedstawiciele wykonawcy. 

Pełen tekst w najnowszym numerze.

Agnieszka Poryszewska

A A A
04-01-2014
godz.13:38
 


podobne wiadomości

nadchodzące wydarzenia

piątek, 20.10.2017 r. 1719940 odwiedzin

Zapisz się na newsletter

e-mail       sms     wypisz się
polecamy