Poseł Małecki wziął pod lupę NFZ
wiadomość pochodzi z:  „Ziemia Sochaczewska”

Poseł Maciej Małecki wypowiedział wojnę Narodowemu Funduszowi Zdrowia.  - To, że fundusz jest monopolistą, nie może usprawiedliwiać nierównego dostępu do leczenia pacjentów - mówi.

 Jak powiedział nam poseł Małecki, najpierw zaczęły docierać do niego sygnały o zmniejszonych kontraktach placówek publicznych. W związku z tym postanowił sprawdzić, czy NFZ nie faworyzuje placówek prywatnych i środki finansowe są sprawiedliwie dzielone.

 

Kuriozalna odpowiedź

Od początku kwietnia rozesłał pytania do około 60 placówek publicznych i niepublicznych z terenu Mazowsza. Zostały one skonstruowane z udziałem specjalistów z dziedziny medycyny. Lista kilkunastu pytań dotyczyła bardzo różnych aspektów działalności placówek: od spraw finansowych, oferty medycznej, aż  do przeprowadzanych w nich kontroli z NFZ.

 - Pytałem o to nieprzypadkowo. Po pierwsze fundusz wielokrotnie nie uwzględnia najwyższego stopnia referencyjności czyli kompleksowej oferty medycznej placówek. Z jednej strony mamy publiczne szpitale, choćby nasz sochaczewski, które pełnią dużą rolę medyczną i społeczną, z drugiej prywatne placówki, które mają wąskie specjalizacje. Logika wskazuje, że szeroki zakres usług powinien działać na korzyść szpitali. Tymczasem rzeczywistość jest inna. Chcę poznać jakie kryteria oceny stosuje NFZ dzieląc pieniądze. - mówi Maciej Małecki. Jak przekazał nam poseł, NFZ posuwa się jeszcze dalej. Znany jest przykład wyposażonego za dziesiątki milionów złotych oddziału onkologicznego w Ostrołęce. Stoi on pusty, bo … NFZ konsekwentnie nie przyznaje mu kontraktu. Tymczasem zaskakująco duży jest wzrost kontraktów dla prywatnych placówek.

Oprócz pytań do placówek służby zdrowia, Maciej Małecki przesłał również podobne 24 pytania do NFZ. Dotyczyły one liczby kontraktów zawartych z publicznymi i niepublicznymi placówkami, ich wartości, a także dynamiki ich wzrostu lub spadku. Odpowiedź jaką otrzymał, określa  mianem kuriozalnej.

 - Nie dość, że fundusz kilkakrotnie przekroczył ustawowy termin odpowiedzi, to jeszcze w większości przypadków urzędnicy nie potrafili odpowiedzieć na zadane pytania. - mówi poseł. - Pokrętne odpowiedzi tylko utwierdziły mnie w przekonaniu, że pytania były trafne. Kryteria rozdziału świadczeń powinny być przejrzyste. Przygotowując kontrakty NFZ powinien stosować takie same wymagania w stosunku do placówek prywatnych i publicznych.

 

Poprawiają po prywatnych

Przykładem na to, że tak nie jest mogą być świadczenia ratujące życie. Przyjęcia nagłe, ratujące życie, z reguły są obarczone wysokimi kosztami, a zatem pogrążają finansowo szpitale publiczne, takie jak nasz sochaczewski. Takich problemów nie ma zdecydowana większość placówek prywatnych, bo to nie do nich karetki przywożą ciężko chorych.

Kolejna niejasna sprawa to leczenie powikłań. - Załóżmy, że ktoś leczy się w ramach NFZ w prywatnej placówce. Po jej opuszczeniu dochodzi do powikłań. Pacjent z powikłaniami trafia nie do tej prywatnej placówki, ale do publicznego szpitala i koszty leczenia obciążają już szpital - wyjaśnia Małecki. - W ten sposób publiczne szpitale wykonują "poprawki" za prywatne podmioty i wpadają w długi. Z odpowiedzi urzędników NFZ wynika, że nie interesują się tym.

Ponadto niektóre prywatne placówki mają niższe koszty działania, bo wybierają tylko dobrze płatne zabiegi. Można wręcz odnieść wrażenie, że „tłuste kąski”, czyli najlepiej płatne procedury, trafiają do prywatnych placówek, a ciężej chorzy pacjenci obciążają kosztami szpitale publiczne.

Na uwagę zasługuje też fakt, że w odróżnieniu od NFZ placówki medyczne bardzo chętnie odpowiadały na pytania posła. Dyrektorzy w otwarty sposób mówią o swoich zastrzeżeniach co do funkcjonowania sytemu. Z odpowiedzi wynika ponury obraz wszechwładzy NFZ, dyktującego warunki. Oto kilka opinii szpitali o NFZ: „(…) NFZ nie bierze pod uwagę zapotrzebowania w danym rejonie na rodzaj usługi”, „tzw. „negocjacje”, które przeprowadza NFZ nie są negocjacjami. Świadczeniodawca musi przyjąć propozycje finansowe NFZ jeśli chce mieć zawarty kontrakt”, „NFZ nie uwzględnia propozycji wartości i struktury kontraktu podawanego przez szpital”.

 

Zaczątek zmian

Maciej Małecki pytał również o płatności za świadczenia nadwykonane. Jak można przeczytać w odpowiedzi jednego ze szpitali: „Kryteria nie były nam przedstawione i nie były trwałe, były zmieniane w kolejnych okresach rozliczeniowych bez ich uzasadniania”. Podobnie krytycznie oceniono system eWUŚ: „ (…) Wprowadzenie eWUŚ wydłużyło kolejkę do rejestracji, każdy pacjent musi być codziennie potwierdzony, także w oddziale szpitalnym (…) Wystarczy, że tylko jednego dnia w trakcie hospitalizacji nie zostanie dokonana weryfikacja, a powoduje to niemożność rozliczenia całego pobytu pacjenta”.

Poseł Małecki już rok temu złożył interpelację do ministra zdrowia Bartosza Arłukowicza dotyczącą obniżenia środków na lecznictwo na Mazowszu. Ma nadzieję, że prowadzona akcja może się stać zaczątkiem zmian. Potrwa jednak wiele miesięcy.

 - Skandaliczne decyzje ministra zdrowia Bartosza Arłukowicza a wcześniej Ewy Kopacz sprowadziły pacjenta do roli punktu w urzędniczych tabelach. Takie podejście do osób chorych, często starszych lub dzieci, jest bezduszne. Należy jak najszybciej ukrócić patologię w zarządzaniu służbą zdrowia. Działania, które prowadzę mają pomóc w przygotowaniu dobrych rozwiązań – wyjaśnia poseł.

Agnieszka Poryszewska 

A A A
26-09-2013
godz.08:29
 


nadchodzące wydarzenia

piątek, 19.04.2019 r. 2426236 odwiedzin

Zapisz się na newsletter

e-mail       sms     wypisz się
polecamy