Gminy dopłacają do systemu

Gdy pisano główne założenia reformy śmieciowej wszyscy mieszkańcy mieli uczciwie podać w deklaracji, ile osób zamieszkuje pod danym adresem, a potem uczciwie płacić. System miał się bilansować, a konkurencja na rynku dążyć do obniżenia, a nie podwyższania cen. Tak miało być, tymczasem rzeczywistość trzeszczy.

Pierwszym założeniem reformy było samofinansowanie gospodarki odpadami, tj. wpłaty od mieszkańców miały pokrywać koszty. Niemal od razu okazało się, że to marzenie, bo gminy muszą do systemu dokładać.

W 2018 roku mieszkańcy gminy Teresin zapłacili za zgodne z prawem zagospodarowanie ich śmieci 1,19 mln, tymczasem koszty wyniosły 1,55 mln. System się nie bilansuje, a to oznacza, że brakująca kwota (ponad 360 tys. zł) musiała zostać pokryta z gminnego budżetu.

Problem z uzyskaniem wpłat od wszystkich mieszkańców gminy wskazał w raporcie o stanie gminy wójt Nowej Suchej. W grudniu 2018 roku ich zaległości sięgnęły 117 tys. zł.

W tym samym roku koszty obsługi systemu w Brochowie wyniosły 629 tys. zł, wpływy 454 tys. zł, zatem z budżetu trzeba było dorzucić aż 175 tys. zł.

W gminie Sochaczew systemem   gospodarowania odpadami komunalnymi objętych zostało 10,2 tys. mieszkańców. W 2018 roku do kasy gminy powinni oni wpłacić 1,4 mln zł, wpłynęło zaś 1,3 mln, przy czym część tych pieniędzy to zaległości z poprzednich lat. Łącznie na koniec 2018 roku mieszkańcy byli winni gminie ok. 470 tys. zł. Do dłużników wysłano ponad tysiąc upomnień, a kilkunastu najbardziej opornych otrzymało tytuły wykonawcze. Gmina nie kryje, że prowadzi postępowania egzekucyjne rozpoczęte już w latach 2016–2017.

W mieście zmiana cen nastąpiła w połowie ubiegłego roku, a dokonano jej po wielomiesięcznych negocjacjach burmistrza prowadzonych z firmą Partner, rozpoczętych w chwili, gdy operator zagroził zejściem z rynku, jeśli miasto nie podniesie mu wynagrodzenia. Od sierpnia to 19 zł od osoby, a byłyby 24 złote, gdyby nie dopłata z budżetu. Na wniosek burmistrza radni zgodzili się na rok zawiesić program „Drogi zamiast błota” i odłożone na ten cel pieniądze, czyli prawie pół miliona, przeznaczyli na zniwelowanie skutków podwyżki. Łącznie do systemu dołożono w sumie ponad milion, bo nowe stawki weszły w życie w wakacje, a ugoda z Partnerem obowiązuje od 1 kwietnia 2019 roku. Od tego dnia co miesiąc ratusz przelewa na jej konto nie 420, ale 630 tysięcy zł.

Dwuletnia umowa z firmą Partner kończy się 30 kwietnia, a to oznacza, że UM musi wyłonić nowego operatora. Umowa ma być zawarta na czternaście miesięcy i obejmować okres od 1 maja 2020 do 30 czerwca 2021 roku.

 

 

A A A
11-02-2020
godz.09:37
 


nadchodzące wydarzenia

poniedziałek, 17.02.2020 r. 2738731 odwiedzin

Zapisz się na newsletter

e-mail       sms     wypisz się
polecamy