Maciej Brażuk oficjalnie trenerem Orkana

Rugbiści Orkana wyjątkowo wcześnie wrócą w tym roku na boisko. Ekstraliga ma wystartować już siódmego marca. Sochaczewscy rycerze pojadą na pierwszy mecz do Lublina. Na własnym boisku zagrają tydzień później z Arką Gdynia. Przygotowania do rundy wiosennej zaczęły się już miesiąc temu.

Najważniejszą informacją jeśli chodzi o wiosnę jest powierzenie przez zarząd RC funkcji trenera Maciejowi Brażukowi, który do tej pory był kapitanem i menedżerem drużyny. Wieloletni kapitan reprezentacji, który w narodowych barwach zagrał ponad 40 razy, a opaskę kapitańską zakładał 20-krotnie, prowadził drużynę już jesienią w zastępstwie gruzińskiego trenera Michaiła Czaczuły, który musiał wrócić do kraju w sprawach osobistych.

W nowej roli
- Ten pobyt przedłużył się na tyle długo, że wspólnie uznaliśmy, że nie ma już sensu, by trener wracał do drużyny, której nie prowadził przez całą rundę. Maciej w roli trenera spisywał się bardzo dobrze. Jego wieloletnie doświadczenie ligowe i reprezentacyjne powoduje, że jest świetnie przygotowany do prowadzenia drużyny. Ważne, że zaakceptowali go zawodnicy. Na treningach widać i czuć atmosferę pracy – mówi prezes RC Orkan, Mieczysław Głuchowski.

- Nie planowałem tego, ale bardzo się cieszę z tej nowej roli. Ten sport to prawie całe moje życie. Niemal dwa lata temu zaczęliśmy odbudowę sochaczewskiego rugby. Mam wrażenie, że idziemy w dobrym kierunku. Klub rozwija się na każdym polu. Cel wciąż jest ten sam – dołączyć do drużyn walczących o medale mistrzostw Polski seniorów w rugby XV. Oczywiście nie będzie to łatwe zadanie, ale wierzę w tę drużynę i naszych zawodników. Będę to powtarzał wszędzie, mamy najbardziej perspektywiczną ekipę w Polsce z najprawdopodobniej najniższą średnią wieku. Przyszłość jest przed nami – mówi Brażuk.

Jesienią mogło być lepiej
- Po rundzie jesiennej jesteśmy na siódmym miejscu, ale trzeba na ten wynik spojrzeć przez pryzmat tego, co dzieje się w polskim rugby. Liga bardzo się wyrównała. Do tradycyjnie mocnych ekip z Łodzi, Sopotu i Siedlec dołączyły kolejne. Już nie tylko my mamy ambicje wdarcia się do czołówki, podobne cele ma Skra, Juvenia, siły odzyskuje Lechia – komentuje Brażuk.

- Wygraliśmy trzy mecze, pięć przegraliśmy, ale żadnego w taki sposób, byśmy mieli się czego wstydzić. W dwóch – ze Skrą i Juvenią ulegliśmy minimalnie. Z krakowianami prowadzenie straciliśmy w ostatniej akcji meczu. Gdyby te dwa mecze udało nam się przechylić na naszą korzyść, bylibyśmy na piątym miejscu. Warto też dodać, że we wszystkich meczach z czołową trójką byliśmy równorzędnym rywalem. Przegrywaliśmy, ale do ostatniej chwili walczyliśmy o punkty bonusowe. Z mistrzem Polski – sopockim Ogniwem przegraliśmy pierwszą połowę tylko 13:15. Każda z drużyn, które zdobywają medale przyznaje, że Orkan stał się dla nich poważnym wyzwaniem. Zresztą wystarczy przyjrzeć się wynikom z ostatnich dwóch lat – praktycznie w każdym meczu jesteśmy bliżej nich – uważa wiceprezes RC Orkan, na co dzień dziennikarz sportowy, Robert Małolepszy.

- Cel na wiosnę jest jeden: w każdym meczu grać o zwycięstwo, zdobywać kolejne doświadczenia, wprowadzać do drużyny naszą młodzież, którą wciąż szkolimy najlepiej w Polsce. A wynik przyjdzie. Teraz najważniejsze, by się do tego sezonu dobrze przygotować  - dodaje Brażuk.

Zima na siłowni
Rugbiści Orkana trenują na razie w siłowni i w hali według programów przygotowanych przez dwóch specjalistów. Trening lekkoatletyczno-wytrzymałościowy „rozpisał” Marcin „Rambo” Duplicki. Za pomysł na przygotowanie siłowe odpowiada Tomasz Gasik, który wrócił niedawno do drużyny także jako zawodnik. Gasik to były reprezentant Polski, swego czasu jeden z najlepszych zawodników ataku w kraju. Obecnie trener personalny, który prowadzi siłownię Cross Park działającą w budynku basenu. Gasik nie tylko przygotował autorski, sprofilowany pod rugby program siłowy, ale dodatkowo jego siłownia stała się partnerem RC Orkan, jako jeden ze sponsorów klubu.

- Jestem bardzo zadowolony ze współpracy z Tomkiem i Marcinem. Obaj to specjaliści najwyższej klasy. Drużyna trenuje zgodnie z najnowszymi, światowymi trendami – cieszy się Brażuk.

Zaangażowanie wielu osób
- Bardzo dziękuję Tomaszowi  Gasikowi za jego zaangażowanie i wsparcie RC Orkan. Jest nie tylko kolejnym trenerem, ale też partnerem sponsoringowym. Ale chcę też dodać, że wszyscy nasi trenerzy: Maciej Misiak, Tomasz Malesa i Jakub Seklecki to nie tylko świetni fachowcy, ale też prawdziwi pasjonaci. Cieszę się, że w szkolenie zaczynają się angażować również zawodnicy – dobrym przykładem jest tu Mateusz Pawłowski. To co robimy w szkoleniu młodzieży, to naprawdę wielka rzecz. Klub ma prawie 200 zawodników i zawodniczek, co było widać na naszym grudniowym spotkaniu wigilijnym. Na mecze przychodziło od 600 do 1000 osób. To naprawdę wielka struktura, która jest jak duża firma. Dlatego dziękuję wszystkim, którzy nam pomagają. Niedawno rozszerzyliśmy zarząd o kolejne osoby. Wiceprezesami pozostają Robert Małolepszy i Andrzej Misiak, a dołączyli do nas jako członkowie Zbigniew Dąbrowski, Jan Szwarc i Krzysztof Kłos. Ogromną robotę wykonuje dyrektor klubu Karina Karlicka. Prezes weteranów Robert Dłutek jest na każdym zarządzie, podobnie jak bracia Pietrakowie, czy Anna Dąbrowska. O tym, jaki to klub, jak bardzo wciąga ta niesamowita grupa ludzi, niech świadczy fakt, że nasza księgowa Danuta Gumuła tak się zaangażowała, że stała się w zasadzie społecznym doradcą zarządu. Aż trudno wyliczyć wszystkich, którzy nas wspierają, to coś, co nas wszystkich najbardziej napędza – kończy Mieczysław Głuchowski.

A A A
13-01-2020
godz.08:31
 


nadchodzące wydarzenia

sobota, 25.01.2020 r. 2717002 odwiedzin

Zapisz się na newsletter

e-mail       sms     wypisz się
polecamy