Radny Gaik prawomocnie skazany

Pod koniec czerwca zeszłego roku przed Sądem Rejonowym w Sochaczewie zapadł wyrok skazujący w sprawie radnego powiatowego Przemysława Gaika. Radny złożył apelację od tego rozstrzygnięcia do Sądu Okręgowego w Płocku. Tam, nie dość, że utrzymano w mocy zarzuty co do których został skazany, to skierowano do ponownego rozpatrzenia trzeci, z którego sochaczewski sąd wcześniej radnego oczyścił. Wyrok oznacza, że Przemysław Gaik traci mandat.

Przypomnijmy, że w 2015 roku do Sądu Rejonowego w Sochaczewie wpłynął przeciwko Przemysławowi Gaikowi akt oskarżenia zawierający następujące zarzuty: łapownictwa biernego, nadużycia władzy, a także stosowania groźby bezprawnej w celu wpływania na decyzje.

W połowie 2016 roku sochaczewski sąd na podstawie dwóch pierwszych zarzutów wydał wyrok skazujący, jednocześnie oczyszczając oskarżonego z zarzutu stosowania groźby bezprawnej w celu wpływania na decyzje. Sąd nałożył na radnego karę roku pozbawienia wolności w zawieszeniu na rok, grzywny w wysokości 10.000 zł oraz zakazu pełnienia przez trzy lata funkcji w administracji samorządowej oraz administracji publicznej. Od tego rozstrzygnięcia oskarżony, jak również prokuratura odwołali się do Sądu Okręgowego w Płocku.

Sąd apelacyjny wyrokiem z 31 stycznia podtrzymał orzeczenie wydane przez sąd w Sochaczewie, a ponadto uchylił postanowienie pierwszej instancji odnośnie oczyszczenia Przemysława Gaika z zarzutu stosowania groźby bezprawnej w celu wpływania na decyzje i skierował ten wątek do ponownego rozpatrzenia w Sochaczewie. Okazuje się więc, że względem radnego nie tylko uprawomocnił się wyrok pierwszej instancji, ale jeszcze czeka go oddzielny proces z zarzutu, z którego wcześniej był oczyszczony.

Wyrok, który zapadł w Płocku oznacza, że już niedługo czeka nas zmiana w składzie rady powiatu.

– Przestępstwa, za które skazany został radny to przestępstwa umyślne obarczone dużą odpowiedzialnością karną – wyjaśnia Sędzia Sądu Apelacyjnego w Warszawie, Jerzy Leder. – W tej sytuacji uprawomocnienie się wyroku skutkuje wygaśnięciem mandatu radnego. Jeśli wyrok zapadł 31 stycznia, trwają już czynności administracyjne. Akta sprawy muszą zostać przesłane z sądu, przed którym toczyła się apelacja, do sądu pierwszej instancji. Kiedy sąd w Sochaczewie je otrzyma, w ciągu dwóch tygodni do rady powiatu wpłynie pismo o przymusie wykonania wyroku.

Przemysław Gaik wiedząc, że radni powiatu będą musieli zdecydować o usunięciu go ze swojego grona, złożył w biurze rady pismo z informacją, że zrzeka się mandatu. O tym fakcie poinformował w trakcie sesji, 7 lutego, szef rady Andrzej Kierzkowski.

Jak powiedział nam wicestarosta Tadeusz Głuchowski, dotarła już do niego informacja o wspomnianym wyroku. Biuro rady powiatu czeka teraz na oficjalne potwierdzenie z sądu. Kiedy to wpłynie, rada wdroży procedurę wygaszenia mandatu radnego.

Zgodnie z obowiązującą ordynacją wyborczą wakat, jaki w tej sytuacji powstanie w radzie, zajmie osoba z kolejnym wynikiem na liście wyborczej KWW „Przyjazny Samorząd”. Jest to Jolanta Popiołek. Jak zapewnia sama zainteresowana, od czasu wyborów samorządowych nie pojawiły się żadne okoliczności losowe, które uniemożliwiłyby jej objęcie tej funkcji. Do zaprzysiężenia nowej radnej dojdzie najprawdopodobniej w marcu.

Tymczasem Przemysława Gaika czeka kolejny proces, w którym wystąpi w roli oskarżonego z art. 191, p. 1 KK, czyli o stosowanie groźby bezprawnej w celu wpływania na decyzje. Nie jest tajemnicą, że chodzi tu o rzekome wymuszanie określonych działań na dyrektorze Szpitala Powiatowego w Sochaczewie, Piotrze Szenku. Za ten czyn Przemysławowi Gaikowi grozi dodatkowo do 3 lat pozbawienia wolności.

Sebastian Stępień

 

A A A
10-02-2017
godz.09:15
 


podobne wiadomości

nadchodzące wydarzenia

poniedziałek, 23.10.2017 r. 1723401 odwiedzin

Zapisz się na newsletter

e-mail       sms     wypisz się
polecamy